Rodzinne zwiedzanie myślenickiego Śródmieścia

Rodzinne zwiedzanie myślenickiego Śródmieścia
Fot. Katarzyna Hołuj

Czy budynek myślenickiego sądu od zawsze był siedzibą sądu? Czy w budynku Sokoła mieściło się kiedyś kino? Czy w Domu Greckim bywali Grecy? Kto i kiedy wybudował pierwszą kamienicę na myślenickim Rynku? Czym, oprócz studni, była kiedyś słynna myślenicka Tereska? Tego wszystkiego (i jeszcze więcej) można się było dowiedzieć podczas rodzinnego zwiedzania Myślenic z przewodnikiem, które było jednym z punktów tegorocznego Myślenickiego Tygodnia Rodzin.

Co więcej, ten akurat punkt programu był realizowany w Dzień Matki, a czy można lepiej spędzić to mamine święto niż poznając ramię w ramię z nią swoje miasto „od podszewki”? Na zaproszenie Muzeum Niepodległości i Centrum Usług Społecznych odpowiedziały zresztą nie tylko mamy, ale i ojcowie razem ze swoimi pociechami. I to właśnie do najmłodszych był dostosowany przekaz przewodniczki. W tę wcieliła się Agnieszka Turska i zaprosiła dzieci z rodzicami do gry terenowej, rozwiązywania rebusów i odgadywania zagadek.

Swoją opowieść zaczęła od tego, że zalążkiem miasta był Stradom, gdzie do dziś stoi kościół św. Jakuba.

- Myślenice od XIV wieku, kiedy powstały, przez całe wieki były maleńkim miasteczkiem, które sięgało od Stradomia po Rynek. Dopiero 100 lat temu to się zmieniło, kiedy zostały do nich przyłączone dwie wsie: Dolna Wieś, a z drugiej strony Górna Wieś - mówiła Agnieszka Turska.

Opowiadała o królu Kazimierzu Wielkim, który wydał akt lokacyjny miasta Myślenice i tym samym zapoczątkował historię tego miasta, dalej - o hetmanie wielkim koronnym Stanisławie Koniecpolskim, który jako dowód wdzięczności za uzdrowienie syna ufundował dobudową do kościoła parafialnego kaplicę Matki Bożej Pani Myślenickiej i mieszczaninie Antonim Obońskim, który z kolei ufundował drugą kaplicę - kaplicę Ukrzyżowanego Pana Jezusa, a wcześniej wybudował w Rynku pierwszy murowany budynek - kamienicę znaną dziś jako „kamienica Obońskich” albo „kamienica pod Matką Boską”, bo na jej elewacji znajduje się medalion z wizerunkiem Matki Bożej Pani Myślenickiej.

Wspomniała również postać księcia Kazimierza Lubomirskiego, postaci wielce dla Myślenic zasłużonej, bowiem przekazał na ich rzecz znaczne połacia ziemi, na których m.in. już w 1912 roku stanął zaprojektowany przez Jana Sasa Zubrzyckiego, a wybudowany przez Jana Hołuja starszego, budynek sądu (wtedy jeszcze cesarsko-królewskiego). Na tych „pańskich” dobrach przekazanych miastu, w 1936 roku powstał budynek gimnazjum (dziś I LO), a jeszcze wcześniej bursa gimnazjalna (stojąca do dziś naprzeciw budynku policji), park miejski na Zarabiu, a później także Szkoła Podstawowa nr 2.

- W drugiej połowie XIX wieku, kiedy znajdująca się pod zaborem austriackim Galicja zyskała autonomię, w Myślenicach znów można znów było mówić po polsku i mogli działać nasi lokalni patrioci. To właśnie dzięki ich wspaniałej postawie powstały najważniejsze zabytki Myślenic. I gimnazjum, i budynek sądu, i budynek dzisiejszego myślenickiego magistratu - mówiła przewodniczka.

Niedaleko Muzeum Niepodległości mieści się odnowiony niedawno budynek Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i to właśnie on, o czym przypomniała przewodniczka, jest najważniejszym budynkiem w mieście w kontekście odzyskania przez Polskę niepodległości. To tam krzewiono aktywność fizyczną i polskość. I wreszcie to z niego 11 września 1914 roku 160 ochotników, w tym myślenicka młodzież, wyruszyło w kierunku Krakowa, aby tam dołączyć do Legionów Polskich i walczyć o niepodległość.

To przed tym budynkiem pierwotnie stał Pomnik Niepodległości odsłonięty tam w roku 1928 dla uczczenia 10-tej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Z kolei sokół, który dziś znajduje się nad wejściem do budynku od ulicy Jordana, stał kiedyś przed wejściem głównym, którym było wejście od strony dzisiejszej ulicy Traugutta.

Potem budynek „Sokoła” mieścił m.in. łaźnię miejską, kino (wówczas jeszcze nieme) i był siedzibą amatorskiego teatru.

Kolejnym punktem, do którego dotarli uczestnicy wtorkowego zwiedzania był „Dom Grecki”, najstarszy zachowany do dziś świecki budynek w Myślenicach. Wybudowany pod koniec XVII wieku przy ważnym szlaku handlowym jako zajazd gościł kupców z różnych krajów, w tym także Ormian. I to właśnie od nich, jak mówiła Agnieszka Turska, miała się wziąć nazwa „Dom Grecki”, a raczej od tego, że miejscowi wzięli owych Ormian za Greków. Współczesnym Myśleniczanom „Dom Grecki” kojarzy się przede wszystkim z Muzeum Regionalnym, które mieściło się w nim w latach 1975-2018.

Po sąsiedzku z „Domem Greckim” stoi najstarsza szkoła w mieście, czyli dzisiejsza Szkoła Podstawowa nr 1. Oddana do użytku w 1877 roku, dzięki m.in. ówczesnemu burmistrzowi Myślenic Andrzejowi Markowi i Auguście de Montleart do dziś jest jednym z ładniejszych budynków w Myślenicach.

Z kolei po sąsiedzku z „jedynką” stoi kościół parafialny pw. Narodzenia NMP a zarazem Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej. Jak przypomniała Agnieszka Turska, parafia ta świętowała w ubiegłym roku jubileusz 700-lecia istnienia, ale jej początki są związane ze Stradomiem, bo kościół w Rynku powstał w drugiej połowie XV wieku. Dwie kaplice: Matki Bożej Pani Myślenickiej i Pana Jezusa zostały dobudowane nieco później, bo odpowiednio w XVII i XVIII wieku, a kościelna wieża w kształcie jakim oglądamy ją dziś powstała dopiero w roku 1900 a jej budowniczym był Jan Hołuj starszy.

Na kaplicy Matki Bożej Pani Myślenickiej można zobaczyć „stopkę”, czyli wyryty w kamieniu kontur stopy i napis „Schwyćmy się śladów Maryjej-Grzesznicy”, do którego nawiązywało duchowe motto roku jubileuszowego brzmiące „Chwyćmy się śladów Maryi”, kiedy Myślenice świętowały 50-lecie koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Pani Myślenickiej.

Z kościoła zwiedzający udali się do pobliskiej strażnicy OSP Myślenice Śródmieście wybudowanej w 1911 roku według projektu wspomnianego już Jana Sasa-Zubrzyckiego. Strażnica jest siedzibą straży założonej sporo wcześniej niż sama powstała, bo w 1873 roku jako Towarzystwo Straży Ogniowej. Zwiedzający mieli okazję zobaczyć starodawny strażacki hełm oraz pamiątkową tablicę z tzw. gwoździami pochodzącą z roku 1923, w którym to ta najstarsza w mieście straż świętowała swoje 50-lecie.

Po drodze do strażnicy zatrzymali się przy korycie Bysinki, która jak opowiadała przewodniczka, swój obecny kształt zawdzięcza Andrzejowi Średniawskiemu, posłowi i senatorowi z podmyślenickiej Górnej Wsi (urodził się w niej, kiedy była jeszcze samoistną wsią, a nie częścią Myślenic), który wśród wielu zasług dla Myślenic ma również tę, że doprowadził do regulacji potoku Bysinka, tak aby nie wylewał i nie siał zniszczenia wokół.

Przed skutkami wielkiej wody miał Myśleniczan chronić też święty Jan Nepomucen, patron mostów chroniący przed powodziami i suszą, którego pomnik od końca XIX wieku stoi przy Bysince, naprzeciwko budynku strażnicy.

Ostatnim punktem na mapie rodzinnego zwiedzania był Rynek, na którym znajdują się m.in. wspomniana już najstarsza kamienica w mieście, pomnik św. Floriana, patrona strażaków oraz słynna Tereska, miejska studnia z 1893 roku, do której wodę doprowadzał pierwszy w Myślenicach wodociąg i która pełniła też kiedyś funkcję… miejskiej latarni. Na dowód tego ostatniego Agnieszka Turka pokazała archiwalną fotografię, na której widać drabinę przystawioną do postaci Tereski, po której wspinał się latarnik.