Piosenka przez wielkie P

Piosenka przez wielkie P
Piosenka przez wielkie P

Dzisiaj, aby zmierzyć się z piosenkami Anny German, potrzeba nie tylko wielkiego głosu, ale i osobowości. Lucyna Ordon-Klimczak, artystka Opery Krakowskiej wykonująca na co dzień arie z „Czarodziejskiego Fletu”, „Traviaty”, czy „Carmen” podczas występu w „Domu Greckim” udowodniła, że ma jedno i drugie

Gdyby żyła, 14 lutego obchodziłaby swoje 80 urodziny. Anna German jest jedną z legend polskiej piosenki okresu powojennego. Legend niegdyś już trochę zapomnianych, chociaż ostatnio na nowo wskrzeszonych m. in. dzięki bardzo popularnemu serialowi telewizyjnemu w którym pokazano jak burzliwe były losy tej wybitnej piosenkarki.

Wielkie sukcesy i nie mniejsze dramaty życie niosące ze sobą mnóstwo radości jak i smutku, zakończone przedwczesną śmiercią w wieku 46 lat. Anna German to osobowość sceniczna i piosenkarka dysponująca niebywałą skalą i barwą głosu. Wystarczy posłuchać takich utworów jak „Tańczące Eurydyki”, czy „Człowieczy los”, by przekonać się, że ten głos i piosenki mogą zahipnotyzować słuchacza także dzisiaj. Popularność Anny German w naszym kraju w swoim szczytowym okresie była tylko namiastką tego jakim kultem otaczano ją w Związku Radzieckim - kraju w którym proponowano jej przyjęcie obywatelstwa i który jednocześnie tak tragicznie naznaczył losy jej rodziny.

Dzisiaj, aby zmierzyć się z piosenkami Anny German, nie tylko wielkiego głosu potrzeba ale i osobowości. Lucyna Ordon – Klimczak - mezzosopran, artystka Opery Krakowskiej wykonująca na co dzień arie z „Czarodziejskiego Fletu”, „Traviaty” czy „Carmen” ma jedno i drugie. Głos, który różni się nieco barwą od tego jakim dysponowała Anna German umożliwia jej twórczą interpretację, a zarazem nie odchodzenie od kanonów wykonawczych. Śpiewając te piosenki dosyć łatwo popaść w manierę pastiszu, ale Lucynie Ordon – Klimczak udało się tego uniknąć.

W piątkowy wieczór 19 lutego w Muzeum Regionalnym „Dom Grecki” towarzyszył jej akompaniując na pianinie Grzegorz Klimczak, organista i tenor, a prywatnie mąż śpiewaczki. Niezwykłości całego wydarzenia dodawało również niezwykłe tego wieczora oświetlenie, ograniczające się jedynie do światła żyrandola, którego blask do złudzenia przypominał ten typ jasności jaki daje estradowy punktowiec. Ponad godzinny występ Lucyny Ordon – Klimczak zatytułowany „Oczarowanie światem” w istocie zaczarował publiczność która słuchała go w wielkim skupieniu, a na końcu nagrodziła równie wielką owacją. Starsi przypomnieli sobie czasy swojej młodości, młodsi mogli się przekonać, czym kiedyś była piosenka przez wielkie P.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).