Mikołaj Włodarczyk po raz pierwszy wystartował w najbardziej prestiżowym wyścigu sprinterskim w Europie – Alpirace 2008 zdobywając złoty i brązowy medal w dwóch klasach
Wyścig składał się z czterech dwudniowych etapów rozgrywanych w alpejskich miejscowościach znanych ze wspaniałych tras narciarstwa biegowego. Aby ukończyć tak wyczerpujący wyścig wieloetapowy, Mikołaj przygotowywał swoje pieski od kilku miesięcy. Tydzień przed zawodami Alpirace wystartował kontrolnie w wysoko obstawionych przez najlepszych zawodników europejskich zawodach w Jakuszycach k/Szklarskiej Poręby zajmując bardzo wysoką 3 pozycję w klasie C1 (4 psy rasy Husky Syberyjski). Po tak dobrym wyniku na początku sezonu można było przyjąć wyzwanie i bez obaw zmierzyć się z najlepszymi na Alpirace 2008.
I etap Wildsteig
Pierwszy, dwudniowy etap zawodów odbył się 5-6 stycznia w bawarskiej miejscowości Wildsteig z którego Mikołaj przywiózł do domu brązowy medal w klasie C1.
W drugi dzień startów zawodnicy zmagali się z warunkami pogodowymi jakich już dawno nie widziano na zawodach. Na 50 centymetrową warstwę śniegu spadł ulewny deszcz i padał cały dzień zamieniając trasę w breję o półmetrowej głębokości (psy zapadały się po uszy w mieszance wody ze śniegiem). Do tego wiał porywisty wiatr przekraczający 100 km/h. Już na początku zawodów psy Mikołaja musiały pokonać takie trudności na trasie z jakimi wcześniej nie miały do czynienia. Ale dały sobie radę.
II etap Unterjoch
Aby pokonać drugi etap 12-13 stycznia, zawodnicy przenieśli swoją bazę do alpejskiej miejscowości Unterjoch. Trasy w Unterjoch zaliczane są do najtrudniejszych w Europie. Pomimo tego (a może dzięki temu) Mikołaj Włodarczyk kolejny raz wywalczył brąz w klasie C1 oraz złoto w klasie D1 (dwa psy rasy Husky Syberyjski). Trudne trasy ale doskonałe warunki śniegowe pozwoliły na umocnienie pozycji jaką Mikołaj zdobył po etapie w Wildsteig.
III etap po raz kolejny w Unterjoch
Kolejny etap Alpirace 2008 rozgrywany również na trasach w Unterjoch 19-20 stycznia obfitował w dramatyczne wydarzenia. Z powodu wysokich temperatur w pierwszym dniu, zawodnicy ścigali się w głębokim, rozmiękłym śniegu przy temperaturze powietrza powyżej 8 stopni na plus. Fatalne warunki śniegowe zaowocowały tym, że czasy były o kilka minut gorsze niż na tych samych trasach w poprzednim tygodniu.
Jednak największa niespodzianka pogodowa nastąpiła w drugim dniu zawodów. Świeżo wyratrakowane w nocy szlaki, nad ranem ściął mróz zamieniając i tak bardzo trudne trasy w Unterjoch w tor bobslejowy. Jednak i tym razem organizatorzy nie zdecydowali się odwołać zawodów tylko przesunęli starty o godzinę później aby słońce przynajmniej częściowo roztopiło lód na trasie. Pomimo tego, wielu zawodników wycofało się ze startów drugiego dnia. Około 70% zaprzęgów wystartowało licząc na pracujące od rana słońce. Mikołaj Włodarczyk zdecydował się jednak wystartować zajmując 2 miejsce w klasie C1 oraz 1 miejsce w klasie D1.
Ostatni – IV etap Alpirace 2008 odbył się w Anterselva we włoskich Dolomitach
Anterselva - wspaniała dolina we włoskich Dolomitach gościła finalistów Alpirace 2008. W sobotę 26 stycznia zawodnicy wystartowali w przepięknej scenerii Dolomitów przy błękitnym niebie, temperaturze minus 5 stopni i całkowicie płaskich doskonale wyratrakowanych trasach. Na starcie komplet włoskich zawodników, dodatkowo kilku Słoweńców i Austriaków. Po pierwszym dniu ostatniego etapu Mikołaj jest trzeci w klasie C1 i pierwszy w klasie D1. Podczas uroczystej kolacji na zakończenie wyścigów nikt nie przypuszczał, że tak już zostanie.
W drugi dzień zawodów w Anterselva nastąpiła pogodowa niespodzianka. Od rana halny, temperatura plus 10 stopni i drobny deszczyk. Na trasie mnóstwo gałęzi zawianych przez wiatr dochodzący do prędkości 140 km/h. O 10.00 wystartowały pierwsze zaprzęgi. W ciągu godziny od rozpoczęcia startów temperatura wzrosła do plus 15 stopni. Trasy znikały w oka mgnieniu. O 11.00 organizatorzy przerwali wyścig. Zbyt wysokie temperatury, topniejący śnieg na trasie oraz ciągle padające na trasę gałęzie były warunkami zbyt niebezpiecznymi dla psów.
W klasyfikacji generalnej po 4 etapach i 7 dniach zmagań Mikołaj Włodarczyk zdobył brązowy medal w klasie C1 i złoty medal w klasie D1.
Obecnie pieski Mikołaja odpoczywają od zawodów trenując w Bieszczadach pod okiem trenera Mateusza Surówki. Za miesiąc Mistrzostwa Świata pod kołem podbiegunowym w Asarnie w Szwecji.